Echolinki w Polsce – legalne czy nie ?

W dniu dzisiejszym dzwoniłem do UKE w Lublinie oraz do UKE w Warszawie.

Temat Echolinków w Polsce staje się coraz częściej omawianym tematem i problem legalności jest spewnością ciekawostką dla każdego z Nas.
W zapisach „Prawo telekomunikacyjne” opisuje się zasady korzystania przez nas z urządzeń radiowych.
Interpretacja prawa jak wiemy bywa różna. Często zdarza się bowiem, że powołując się na ustawy i korzystając z urządzenia radiowego możemy powiedzieć , iż korzystamy z niego zgodnie z literą prawa, mamy pozwolenie na pracę na 145MHz i z tego korzystamy.


Jednak każdy z nas musi mieć świadomość co dzieje się z naszym sygnałem. Czy jest on odbierany tą samą drogą? W końcowej fazie tak!
Lecz użycie łącza internetowego, telefonicznego lub innego w celu przekazania naszego sygnału dalej wiąże się z pewnym procesem, a o tym mowa jest w innym artykule w którym niestety nie mam mowy o radioamatorach.
Na przykład radioamatorskie przemienniki radiowe mają swój status w ustawach.

Pracownik UKE poinformował mnie, iż Echolinki to temat najbliższych rozmów w UKE i ustalania stosownych przepisów na, które musimy poczekać.
Jest więc „światełko w tunelu”, żeby sprawa Echolików się w końcu się rozwiąże.

Niestety dziwi fakt (tak zostałem poinformowany przez UKE), iż samo IARU jak również sami przedstawiciele PZK nie zaproponowali UKE rozmów na ten temat.
Można byłoby powiedzieć , że nie da się wszystkiego na raz. Niedawno trawała „walka” z nowelizacjami o których wszyscy wiemy.
Napawa nadzieją jednak fakt , że samo UKE myśli o nas przychylnie i niejednokrotnie bierze naszą stronę w wszelakich nowelizacjach.

Posumowując i oczywiście wnioskując z rozmowy z UKE na chwilę obecną o Echolinkach nie ma mowy w ustawach dotyczących pracy radioamatorskiej, a co z tym się wiąże musimy myśleć co robimy.

Na zakończenie pozwolę sobie  przytoczyć słowa przedstawiciela UKE z ostatniej rozmowy:
„… trzeba spokojnie usiąść przy kawie, popatrzeć na nasze pozwolenie radiowe i wyciągnąć wnioski…”.