Zobacz temat
OT20 PZK » Technika » Inne
 Drukuj temat
Warsztat krótkofalarski, sprzęt, wiedza i umiejętności
SQ8ISZ
Witam ponownie.

Odwołując się, bardzo luźno, do wątku SP8NTH: Technika | Konstrukcje | Zaintresowanie konstrukcjami amatorskimi !!! chciałbym poruszyć temat "warsztatu" czyli co powinien posiadać krótkofalowiec "konstruktor".

Małe (mam nadzieje) treściwe wprowadzenie do tematu (z mojego punktu widzenia).

Jeszcze miesiąc temu miałem ochotę kupić gotowy/markowy sprzęt i zacząć prowadzić łączności w pasmach na jakie pozwala mi licencja. Zbudować własną instalację antenową podłączyć "pudełka" do prądu i nadawać.

Parę dni temu stwierdziłem, że to nie jest sposób na bycie któtkofalowcem. Nie dla mnie. Wszystko zmieniło się po tym jak zapoznałem się ze stroną YU1LM z projektami SDR. W korespondencji elektronicznej, którą przeprowadziłem z YU1LM, Tasic pochwalił się przeprowadzeniem ponad 3k łączności na skonstruowanym przez siebie sprzęcie QRP. To mi uświadomiło, że więcej radości daje prowadzenie łączności budując coś samemu, niż zwykłe "konsumpcyjne" podejście do radioamatorstwa. Oczywiście wszystko ma swoje wady i zalety.

Chciałbym sam, pracą własnych rąk zbudować kompletny transceiver aby móc cieszyć się zarówno sprzętem jak i możliwością przeprowadzenia QSO.

Moja znajomość tematów elektronicznych jest raczej elementarna. Potrafię coś "zbudować" jak mam odpowiednią ilość informacji. Konstruować układów raczej nie będę jeszcze długo. Naszczęście dla mnie jest internet i ogromna ilość projektów, bardziej doświadczonych konstruktorów.

Pierwszy projekt nad jakim chciałbym pracować to nadajnik i odbiornik SDR. Układy są proste, wykorzystują komputer i najcięższa rzecz jest realizowana przez PC (modulacja i demodulacja sygnału).

Niestety o ile do "zklecenia" odbiornika wystarczył mi multimetr tak do budowy nadajnika i sprawdzenia jego działania bez dodatkowych narzędzi się nie obędzie.

1. Lutownica

Coraz więcej projektów wymaga wlutowania przynajmniej jednego elementu SMD. Aktualnie dysponuje starą lutownicą transformatorową o dużej mocy. Taki sprzęt nie nadaje się do lutowania precyzyjnego, raczej do spawania :).
Jaką lutownicę nabyć na początek. Czy wystarczy "stacja lutownicza" za 30pln na allegro ze stałą mocą i zmienną temperaturą ?.

2. Generator

W planach mam wykonanie takiego czy innego generatora. Szukając różnych rozwiązań wybór padł na DDS. Jest dostępne wiele projektów cyfrowej syntezy. Projekty są na tyle proste, że będę wstanie je wykonać. Jest nawet parę projektów w formie KITów, co dla mnie jest dużym ułatwieniem.

Jednakże podczas uruchomiania tego układu przydałby się jendak oscyloskop. Aby móc sprawdzić poprawność działania generatora i ewentualnie z diagnozować problem, który może wystąpić podczas jego uruchamiania.

3. Oscyloskop

Może się mylę ale wydaje mi się, że przy sprzęcie radionadawczym jest to niezbędne narzędzie pomiarowe. Wielu rzeczy nie da się zmierzyć multimetrem.
Szukając na forum elektroda.pl rozwiązania taniego i mającego duże możliwości, dotarłem do martwego punktu.

Część użytkowników polecała kupić na początek oscyloskop 2x20MHz np. produkcji rosyjskiej i nauczyć się pracy na nim, a następnie kiedy będzie już za wąski rozejrzeć się za czymś lepszym. Dla mnie problem z sprzętem jest taki, że nie mam wiele miejsca na warsztat.
Tak duże i ciężkie urządzenie nie zmieści się na moim małym biurku. A jak się zmieści to nie będę mieć miejsca do pracy :). Pozatym oznaczenia w języku Dostojewskiego raczej mi nie pomogą.

Dlatego jako alternatywę biorę pod uwagę:

http://ndn.com.pl...d_firmy=15

Lub kartę oscyloskopową, która jest znacznie mniejsza i wygodniejsza, ale pewnie ma jakiś wady, jak to "cyfrowo"/"pecotowy" sprzęt.

http://ndn.com.pl...d_firmy=15

Posiadając taki sprzęt miałbym możliwość pracy nad bardziej złożonymi konstrukcjami.

Co koledzy sądzą o takim wyposażeniu warsztaciku, czy to wszystko co trzeba mieć, czy przydałoby się coś jeszcze. Nie mam doświadczenia w wyposażaniu warsztatów amatorskich, dlatego liczę na pomoc starszych i znaaacznie bardziej doświadczonych kolegów.

73!
Edytowane przez SQ8ISZ dnia 24/10/2008 15:00
Operator: Robert
 
sp8nth
Witam
Coś się zaczyna dziać w sprawach technicznych i to dobrze. Co prawda pierwsza jaskółka wiosny nie czyni ale to już coś znaczy !!!

Muszę Ci powiedzieć, że nic nie sprawia tyle radości jak zrobienie pierwszego
QSO na skonstruowanym przez siebie TRX-ie.

Moją pierwszą konstrukcją był TRX homodynowo-fazowy o mocy ok 10 W a pierwsza łączność zrobiłem z jednym z kolegów z Lublina SP8NTA radość była wielka i życzę tobie abyś doznał podobnego uczucia.

Wracając do tematu warsztatu:
Lutownica: do lutowania SMD polecam malutkie lutownice tzw grzałki o mocy 15 - 30 W z cienkim grotem którego końcówkę można pilniczkiem zeszlifować aby miał płaską powierzchnie do podtrzymywania cyny. Oczywiście transformatorówka w warsztacie jest niezbędna i to sporawej mocy aby móc przylutować elementy większych gabarytów do dużych powierzchni laminatu lub końcówek lutowniczych.

Generator, oscyloskop: nie są to przyrządy niezbędne lecz przydatne bardzo, na początek myślę że możesz odpuścić sobie te inwestycje a wesprzeć się tym co posiadają inni. Za moich młodzieńczych lat uczęszczałem do klubu SP8PIX potem SP8ZHY i tam miałem dostęp do przyrządów jakie mi były potrzebne. Pomyśl nad podobnym rozwiązaniem gdyż może okazać się że będzie to inwestycja do jednej konstrukcji.

Dlaczego tak piszę ???
Już wyjaśniam.
Krótkofalarstwo to bardzo szeroka dziedzina
chcieć spróbować wszystkiego będziesz musiał swoje zainteresowanie w pewnym momencie skierować na sprzęt fabryczny. Mam tu na myśli tylko radiostację. Zająć się natomiast konstruowaniem wyposażenia dodatkowego tj anten, interfejsów, sterowania, i innych prostych rzeczy które są niezbędne do tej zabawy.
Niestety nie oszukujmy się, przy obecnym poziomie techniki i cenach oraz twojej niezbyt szerokiej wiedzy w dziedzinie elektroniki i w.cz nie będziesz w stanie skonstruować takiego urządzenia nadawczo odbiorczego które poza satysfakcją i radością o której pisałem na początku spełni twoje oczekiwania w zakresie komfortu i jakości jakie powinno takie urządzenie sobą reprezentować.

Dlatego też proponuję abyś przemyślał swoje plany zakupów i uwagę skierował w trochę inną stronę.

Popieram w pełni konstrukcję TRX-a SDR
ale tylko jako ciekawostkę, element zdobycia doświadczenia, wstęp do poznania tej technologi, ale nie polecam tego typu urządzeń jako podstawowego wyposażenia krótkofalowca.

Tyle na razie
pozdrawiam
Grzegorz SP8NTH
Interesują cię konstrukcje krótkofalarskie ?
Zawsze znajdziesz coś ciekawego na:
www.sp8nth.ampr.org

www.sp8nth.ampr.org/max6_m.jpg
 
www.sp8nth.ampr.org
SQ8ISZ
Dzięki SP8NTH za odpowiedź, liczyłem, że wypowiesz się w tym wątku.

sp8nth napisał/a:

Wracając do tematu warsztatu:
Lutownica: do lutowania SMD polecam malutkie lutownice tzw grzałki o mocy 15 - 30 W z cienkim grotem którego końcówkę można pilniczkiem zeszlifować aby miał płaską powierzchnie do podtrzymywania cyny.


Możesz wskazać chodź jeden przykładowy url z taką lutownicą, o której piszesz ?


Oczywiście transformatorówka w warsztacie jest niezbędna i to sporawej mocy aby móc przylutować elementy większych gabarytów do dużych powierzchni laminatu lub końcówek lutowniczych.

Generator, oscyloskop: nie są to przyrządy niezbędne lecz przydatne bardzo, na początek myślę że możesz odpuścić sobie te inwestycje a wesprzeć się tym co posiadają inni. Za moich młodzieńczych lat uczęszczałem do klubu SP8PIX potem SP8ZHY i tam miałem dostęp do przyrządów jakie mi były potrzebne. Pomyśl nad podobnym rozwiązaniem gdyż może okazać się że będzie to inwestycja do jednej konstrukcji.


Generator a w zasadzie DDS przyda mi się zarówno do testów jak i samego SDRa. Gdyż generatory kwarcowe pracują tylko z jedną częstotliwością i dlatego mój odbiornik "mało" słyszy. A nadajnik wole już mieć z DDS.

Ja, na początku liceum, bardzo krótko, uczęszczałem do SP8PLU na Romantycznej, ale nieprzyjemna dzielnica ( a w zasadzie mieszkańcy okolicznych bloków) skutecznie odstraszyli mnie i kolegę od zapuszczania się w tamte rejony (pomijając inne aspekty). Kursy telegrafii pamiętam do dziś. Niestety nie pamiętam kto uczył nas "ti-dania".

Oczywiście uczęszczanie do klubu wyposażonego w odpowiedni sprzęt byłoby pewnym wyjściem. Ale nie wiem czy są jakieś takie w Lublinie ?. Gdzie można o nich dowiedzieć i gdzie się zapisać :).


Dlaczego tak piszę ???
Już wyjaśniam.
Krótkofalarstwo to bardzo szeroka dziedzina
chcieć spróbować wszystkiego będziesz musiał swoje zainteresowanie w pewnym momencie skierować na sprzęt fabryczny. Mam tu na myśli tylko radiostację. Zająć się natomiast konstruowaniem wyposażenia dodatkowego tj anten, interfejsów, sterowania, i innych prostych rzeczy które są niezbędne do tej zabawy.
Niestety nie oszukujmy się, przy obecnym poziomie techniki i cenach oraz twojej niezbyt szerokiej wiedzy w dziedzinie elektroniki i w.cz nie będziesz w stanie skonstruować takiego urządzenia nadawczo odbiorczego które poza satysfakcją i radością o której pisałem na początku spełni twoje oczekiwania w zakresie komfortu i jakości jakie powinno takie urządzenie sobą reprezentować.

Dlatego też proponuję abyś przemyślał swoje plany zakupów i uwagę skierował w trochę inną stronę.


Pewnie masz racje, RTTY, QPSK i SSTV bardzo mi się spodobały.

Może w przyszłym tygodniu zakupie sobie transformatorki liniowe aby zrobić separację galwaniczną między ręczniakiem na 2m a PC i pobawić się jeszcze APRSem.

Narazie odpalenie ręczniaka w pobliżu komputera, bramki VoIP czy nawet zwykłego telefonu powoduje mało ciekawe efekty :). Komputer się wiesza, VoIP zaczyna wariować a telefon zmienia się w chionkę :).

Narazie dopalenie PTT przez RS232 z zastosowaniem izolacji przy pomocy optotransa nie sieje zbyt mocno, ale podłączenie ręczniaka do PC bez izolacji galwanicznej nie jest dobre dla komputera :).


Popieram w pełni konstrukcję TRX-a SDR
ale tylko jako ciekawostkę, element zdobycia doświadczenia, wstęp do poznania tej technologi, ale nie polecam tego typu urządzeń jako podstawowego wyposażenia krótkofalowca.


YU1LM pisał, że nie wyobraża sobie już pracy na tradycyjnym radiu. Po paru nasłuchach przez SDR muszę przyznać mu rację :).

Narazie mój SDR odmówił posłuszeństwa i niby działa ale nic nie odbieram. Wymieniłem 74HC4053N, NE5532 i 74HC04N odżył na parę minut i znów umarł. Przy pomocy multimetru nie wiem czego szukać. YU1LM podpowiedział aby przebadać oscyloskopem poziomy przy lokalnym LO (ale nie mam takiego sprzętu) i nie wiem gdzie jest lokalne LO :) ale to już inna sprawa :).

Chcę w przyszłym roku zainwestować w kartę muzyczną do zastosowań studyjnych z próbkowaniem na poziomie 192k i znacznie lepszej jakości przetwornikami A/D D/A i zobaczyć jak wpłynie to na odbiór w stosunku do taniego Audigy.

Dla mnie SDR to połączenie mojego nowego hobby z tym co lubię i rozumiem, czyli komputerami. Np. możliwość nagrania tego co widać na ekranie i później z zapisu na dysku prześledzić wszystkie łączności przeprowadzane w jednym czasie, w niedużym sąsiedztwie jest wyjątkowo wygodne. Wstrojenie się w rozmowę zajmuje 1 klik :).



Tyle na razie
pozdrawiam
Grzegorz SP8NTH


73!
Operator: Robert
 
SQ8ISZ
Dokonałem analizy potrzeby posiadania oscyloskopu i doszedłem do wniosku, że na dzień dzisiejszy w zupełności obejdę się bez niego.

Zamiast niego w "warsztaciku" bardziej przyda się częstotliwościomierz, którego wcześniej nie brałem pod uwagę.

Dodatkowo rozwiązałem problem z moim odbiornikiem SDR. Teraz mogę dalej składać moje pierwsze radio.
Operator: Robert
 
SP8CGE
Witam kolegów.
Popatrz na tą stronę: http://sp2jjh.rep...
Jest tam ciekawy miernik FCL. W pracowni, radioamatora-konstruktora trudno
przecenić jego przydatność. Poza tym, "wprawka w konstruowaniu" . Kol. SP2JJH na pewno, chętnie pomoże w realizacji tego projektu.
Pozdrawiam
Wiesław
 
http://sp8cge@gmail.com
SQ8RAY
SQ8ISZ napisał/a:
Zamiast niego w "warsztaciku" bardziej przyda się częstotliwościomierz, którego wcześniej nie brałem pod uwagę.

Ja nabyłem coś takiego, czekam z niecierpliwością na przesyłkę
http://www.allegr...wosci.html

SQ8ISZ napisał/a:
Dokonałem analizy potrzeby posiadania oscyloskopu i doszedłem do wniosku, że na dzień dzisiejszy w zupełności obejdę się bez niego.
Dodatkowo rozwiązałem problem z moim odbiornikiem SDR. Teraz mogę dalej składać moje pierwsze radio.

Przydatność oscyloskopu można właśnie docenić, gdy coś nie działa. Jedno dotknięcie sondą i widać gdzie leży problem. Składałem odbiornik SDR "w pająku", bez oscyloskopu nigdy bym go nie uruchomił. Na oscyloskopie niestety widać, jak kiepskie są klucze CMOS, dałem sobie spokój z SDRem do czasu, aż zdobędę przełączniki GaAs.

Pozdrawiam!
 
http://hamspirit.com/sp8-20-069
Przejdź do forum:
Wygenerowano w sekund: 0.25
17,146,193 unikalne wizyty