Antenę jaką chciałem tutaj przedstawić wykonałem jeszcze w latach 90-tych – jeszcze jako SWL – bardzo eksperymentalnie i aż przesadnie zastosowałem wieszaki do jej zamontowania, jak wówczas opisywano.
Oryginalna nazwa tej konstrukcji to KB-antena (Kleiderbugel – wieszak na sukienki). Antena po prawidłowym wykonaniu powinna być dopasowana do przedziału częstotliwości 144 – 146MHz z SWR nie większym niż 1.5. Autor podaje, że przy wykorzystaniu zwykłych drutów, można pracować z mocą 50W. Zysk anteny to około 2dB w wolnej przestrzeni.

Ja widać na rysunku nie jest to skomplikowana konstrukcja, a i materiały użyte przy budowie to koszt zaledwie kilka złotych.
Antenę tą wykonałem jeszcze drugi raz ale już na pasmo 435MHz. Idąc za wskazówkami autora i to co widać na rysunku, wysokość jest dwa razy większa niż szerokość, a obwód odpowiada 1,06 długości fali, więc wykonanie jej nie przysporzyło problemów.
Anteny używałem przy mojej pierwszej łączności satelitarnej z własnego QTH, a bardziej dokładnie z balkonu, na którym miałem zamontowaną antenę kierunkową YAGI 5-el SP6LB na pasmo 145MHz. Tej anteny używałem do nadawania, a KB do odbioru sygnału z satelity. Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania, udało się nawiązać QSO ze stacją z SP2 – jak dobrze pamiętam. Akurat przelot był od strony zachodniej, tak jak mój balkon i świetnie odbierałem satelitę. Czasem – oprócz kolegi z SP2 – słyszałem także swój sygnał, który przebijał się na satelicie.