Parę dni temu, w ramach odstresowania, postanowiłem złożyć prosty odbiornik Warszawy I. Miał on być zbudowany na lampach, zasilany bateryjnie, tani i przede wszystkim jak najprostszy. W końcu w odstresowaniu nie chodzi o to, aby wyrywać sobie włosy z głowy, bo coś w układzie nie działa :). Przejrzałem forum elektroda.pl, poszukałem trochę w internecie, ale wszystkie proste odbiorniki okazywały się układami z reakcją. Niestety oznacza to konieczność dokładnego nawijania cewek i później dokładnego strojenia. Postawiłem więc na układ o bezpośrednim wzmocnieniu bez reakcji. W celu dalszego uproszczenia konstrukcji zrezygnowałem ze wzmacniaczy rezonansowych na rzecz niewymagających nawijania cewek i strojenia wzmacniaczy oporowych. W konstrukcji postanowiłem wykorzystać, kupione kilka lat temu na allegro po złotówce za sztukę, podwójne triody PCC84 (NOS'y RFT). Eksperymenty rozpocząłem od jednej lampy. Pierwsza trioda we wzmacniaczu w.cz., druga jako detektor siatkowy. Napięcie anodowe ok. 50V z zasilacza. Do wyjścia detektora podłączyłem wzmacniacz m.cz. na LM386. Niestety mimo kręcenia kondensatorem i przesuwania cewki po pręcie anteny z głośnika wydobywał się jedynie przydźwięk sieciowy. Nie zdziwiło mnie to zbytnio, ponieważ blok jest ocieplony (czyt. pokryty stalową blachą) i fabryczny odbiornik również ma problemy. Podłączyłem więc poprzez kondensator oplot kabla od ukfki (ok. 10m) i... odbiornik zapracował :). Jednak odbiór był słaby, a do tego jeszcze skutecznie zagłuszany przez przydźwięk sieciowy. W chwili odłączania układu od zasilacza, zanim nie rozładował się kondensator filtrujący napięcie anodowe, brum znikał i pojawiał się w miarę czysty dźwięk. Od początku planowałem, że układ będzie zasilany z akumulatora/baterii przy pomocy jakiejś prostej przetwornicy, ale w ramach eksperymentu podłączyłem do układu anodowe 12V wprost z akumulatorka. O dziwo układ zapracował! Bardzo się ucieszyłem, Brum sieciowy bardzo się zmniejszył, niestety poziom odbieranego dźwięku również. Po zmniejszeniu wartości rezystorów w układzie odbiór się trochę poprawił. Aby całkiem zlikwidować przydźwięk musiałem teraz jeszcze podłączyć żarzenie do akumulatorka. Nie miałem niestety odpowiedniego rezystora, ale mogłem to ominąć podłączając w szereg grzejnik drugiej lampy PCC84. Skoro miałem żarzyć drugą lampę "na darmo" z tego samego akumulatora to dlaczego by na niej nie dobudować następnego wzmacniacza? :) Uzupełniłem więc układ o dodatkowy wzmacniacz w.cz. Teraz pozostała kwestia wzmacniacza mocy m.cz. Myślałem o jakiejś pentodzie głośnikowej, jednak wiązałoby się to z koniecznością zdobycia transformatora, no i taki wzmacniacz nie działałby niestety przy 12V anodowego - powracamy do problemu przetwornicy. Ponieważ głównym założeniem była prostota, a nie "wyłącznie lampy", za detektorem dobudowałem "potworka" w postaci hybrydowego wzmacniacza m.cz. Wzmacniacz napięcia na drugiej połówce PCC84 plus wzmacniacz prądu na darlingtonie NPN BD681 (taki miałem akurat pod ręką). Po podłączeniu zasilania okazało się, iż wszystko w porządku, radyjko odbiera Program 1 z wystarczającą głośnością. Przetestowałem jeszcze różne wartości elementów pod kątem jakości odbioru, ponieważ sygnałowi stacji cały czas towarzyszyło "smażenie". Później okazało się, iż to po prostu ładowarka impulsowa telefonu, która była za blisko układu. Tak więc cel został osiągnięty - radyjko działa i odbiera nie tylko Program 1 (225kHz), ale również Radio Parlament (198kHz). Jak zauważyłem odbiór jest najlepszy w dzień, wieczorem nieznacznie się pogarsza, ale za to pojawiają się silne stacje średniofalowe, możliwe do odebrania po przesunięciu cewki na koniec pręta. Ponieważ konstrukcja jest bardzo prosta, nie występują wysokie napięcia, jest tylko jedna cewka i jeden obwód strojony to naprawdę trudno jest coś "skopać". Postanowiłem więc zamieścić schemat ostatecznej wersji, gdyby w wolnym czasie chciał ktoś "poczuć emocje", gdy zagra własnoręcznie wykonany odbiorniczek, do tego lampowy :)

Testowanie odbiornika na płytce uniwersalnej
Pozdrawiam!
Piotrek SP8-20-069
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
dnia 07.02.2008 20:53