Zobacz temat
OT20 PZK » Co w eterze » Stacje zagraniczne
 Drukuj temat
DXCC uznać czy nie?
M0WQX
W newsie http://sp8-ral.co...admore=218 pojawiły sie komentarze.
To ważny temat, bowiem może zapoczatkowac przerwanie komercyjności na podejmowanie decyzji o tym czy dany kraj jest uznany czy nie do listy krajów DXCC w danym czasie czy nie.

Moim zdaniem utrzymywanie takiego stanu rzeczy służy tylko do tego, aby utrzymać krzesło w gronie decydentów.

Jeśli ktoś ma licencję to od razu jest oczywiste, że sobie jej nie wydrukował tylko dostał i sam ten fakt nie wymaga żadnych akceptacji komisji DXCC.

Chodzi tylko o dyplom.. albo aż dyplom. Dla mnie jedna osoba nie bedzie decydowac o tym czy ja byłem Dx-em czy nie. Rząd danego kraju wydał pozwolenie ? Wydał .... to jestem prawnym użytkownikiem amatorskiego radia w danym kraju i komisja DXCC nie jest mi potrzebna.
Jeśli ktos złamał zasady i nadaje nielegalnie to i tak miedzy krótkofalowcami rozejdzie się wiadomość, że to pirat i tyle.

Do tego nie trzeba żadnej komisji tylko NAS radioamatorów.

Może się myle, a może nie?
Zapraszam do dyskusji.
Edytowane przez sp8gsc dnia 02/01/2008 16:56
 
http://www.pzk.lublin.pl
sp8gsc
Obawiam się, że jednak się mylisz i to aż w kilku sprawach.
1) O tym czy dany kraj będzie zaliczony do listy DXCC i kiedy decyduje wyłącznie wydawca dyplomu i nikt inny nie ma tu nic do gadania
2) o tym czy dana aktywność jest czy nie jest zaliczana do dyplomu DXCC - jak wyżej...
3) wydawca dyplomu DXCC nie kwestionuje, że ktoś otrzymał licencję w danym kraju tylko prosi o jej przedstawienie, bo nie ma obowiązku wierzyć na słowo, że ktoś taką licencję ma lub miał. Po przedstawieniu uznaje czy daną aktywność zalicza czy nie, a jesli nie to podaje uzasadnione przyczyny, dla których nie mógł zaliczyć danej aktywnosci
4) nikt nie rozstrzyga czy byłeś dx-em czy nie - to wynika z samego pojecią dx-a, dla jednych stacji byłeś dx-em (EU, JA, USA), a dla innych nie - jak np 9K
5) w przypadku FJ/OH2AM chodzi o to czy dana aktywność będzie mogła liczyć się do dyplomu DXCC. Operatorzy nie mieli wydanej specjalnej licencji, pracowali na podstawie licencji OH2AM wydanej w Finandii i korzystali z przepisów CEPT. Problem jest w tym, że OH2AM jest licencją klubową (a przynajmniej ma takie cechy). Przepisy CEPT nie obejmują licencji klubowych, więc na podstawie takiej licencji operatorzy nie mieli prawa nadawać skądkolwiek spoza OH. Chyba, że okaże się, że ta licencja nie jest licencją stricte klubową i przepisy CEPT jednak jej dotyczą. O tym zadecyduje wydawca dyplomu DXCC. Każdy z nas może mieć swoje zdanie, ale dopóki nie zna sprawy dogłębnie (w tym obowiazujacych przepisow) i nie jest w 100% przekonany, że zostały złamane przepisy nie może z całą pewnościa stwierdzić, że ta aktywność nie powinna byc uznana. Myślę, że wśród ludzi decydujących o tym którą aktywność uznać (a w zasadzie dlaczego jakiejś aktywności nie uznać) zasiadają bardzo doświadczeni krótkofalowcy z dużym stażem i ich opinia będzie oparta na solidnych przesłankach, a tym samym podjęta decyzja będzie uzasadniona.
Praktyka jest taka, że wydawca dyplomu DXCC nie wie kto i skąd pracował, więc jesli ktoś chce, żeby jego aktywność z danego kraju została uznana sam przedstawia do DXCC stosowne dokumenty, a jeśli są watpliwości przestawia także dodatkowe dokumenty na prośbę wydawcy dyplomu, przeważnie są to wizy, zezwolenia na pobyt lub inne dokumenty świadczące o przekroczeniu granicy lub legalnym pobycie. Nikt chyba przecież nie ma watpliwości, że jeśłi ktoś przebywał w danym kraju nielegalnie jego aktywność nie może być uznana do DXCC - pomimo, że rzeczywiscie nadawał z danego kraju.
Edytowane przez sp8gsc dnia 03/01/2008 11:55
73 Krzysztof
 
http://niedzwiada.nazwa.pl/pzk/sp8gsc/
SP8LBK
Jak już pisałem w komentarzu do "newsa" jednym z kryteriów jest także legalny i rzeczywisty pobyt na danym terenie. Starsi z nas pamietają dx-pedycje "słynnego" Romeo ze wschodu. Po latach okazało się, że facet prawdopodobnie nawet nie był w tych krajach.
W DXCC nawet zastanawiano się, czy po latach nie skreślić tych aktywności ze współzawodnictwa.
Wyobraźmy sobie, że nadaję spod znaku LX/SP8LBK. Wszyscy mi wierzą, że siedzę w LX, a w rzeczywistości jestem w Niemczech 1-2 km od granicy, bo np. nie zostalem wpuszczony na terytorium LX albo nawet nie mialem zamiaru tam jechać.
Inna odmienna sytuacja. W 2006 lub 2007r Sławek SP2JMB podczas wyprawy wakacyjnej nie mogl nadawać z (chyba) San Marino, dokładnie nie pamiętam szczegółów, ale chyba ichnie przepisy mu na to nie pozwalaly. Mial ważną licencję CEPT.
Obecnie coraz wiecej wypraw publikuje zdjecie GPSa z podaną lokalizacją. To nie żaden bajer tylko wiarygodny dowód na to, że jest w tym miejscu gdzie miał dotrzeć, a nie siedzi gdzieś w okolicy.
A teraz z naszego, lubelskiego podwórka. Pamietam, nie tak dawno artykuł z czyjejś aktywnosci ze wschodnich rubierzy RP. Tam też okazalo się, ze wczesniej ktoś stamtąd nadawał, tylko że najstarsi mieszkańcy nic nie widzieli, nie slyszeli.
A może właśnie w skrajnych przypadkach nasi krajowi wydawcy dyplomów zaczną żądać np pieczęci sołtysa czy kogoś innego z lokalnych władz, że rzeczywiście z jego terenu pracowali krótkofalowcy.
Teraz nabiera rozmachu dyplom PGA (gminny).
Przypuścmy, że dam info, że od 3 stycznia wybieram się do kilku, kilkunastu gmin i codziennie będę pracował podając za każdym razem inną gminę. Nawiążę kilkaset QSO, wyślę QSL-ki i sprawa jest załatwiona. Była aktywność - była.
A w rzeczywistosci siedzialem sobie w domu, w kapciach i strasznie mnie cała zabawa rajcowała.
Ale, czy to ważne? Ludzie mają QSL-ki. Zdobyli dzieki temu upragniony dyplom.
Co to ma wspólnego z Ham Spiritem czy krótkofalarstwem? Odpowiadam NIC.
Edytowane przez sp8gsc dnia 16/05/2009 16:28
Vy 73'
Andrzej SP8LBK
 
http://www.qrz.com/db/sp8lbk
M0WQX
Na szczęscie FJ jest zaliczane do DXCC chociaz jak twierdzicie jest to klubowa stacja.
proszę http://www.spdxc....8&Itemid=1 no to teraz mam pewne pojęcie w kwestii unać czy nie.
Edytowane przez sp8gsc dnia 03/01/2008 06:31
 
http://www.pzk.lublin.pl
SP8LBK
Nie ma żadnego problemu z uznaniem FJ jako odrębnego entity do DXCC, to obecnie sprawa jasna i oczywista.
Problemem jest uznanie legalności do DXCC pracy obu Finów z tego terytorium.
Ile razy słyszymy, ze mimo pracy z jakiegoś entity (kraju), wydawcy dyplomu DXCC jednak nie uznali jej do współzawodnictwa. Wystarczy poczytac DX-newsy.
Sprawa uznania pracy FJ/OH2AM rozstrzygnie się w najblizszych dniach.
Edytowane przez sp8gsc dnia 03/01/2008 11:58
Vy 73'
Andrzej SP8LBK
 
http://www.qrz.com/db/sp8lbk
sp8onz
Witam
Jak juz wcześniej pisałem OH2AM jest stacją klubową, która nie ma licencji CEPT, a na dodatek prawdopodobnie żaden z dwóch operatorów tego klubu nie był na FJ, więc raczej ta wyprawa nie będzie zaliczana do DXCC.
Ryszard sp8onz
Edytowane przez sp8gsc dnia 03/01/2008 11:59
 
sp8hkt
Witam !
Jeżeli mogę doradzić to Marek SP8WQX powinien przed wyjazdem z YI dopełnić formalności i to głównie w trosce o swoich korespondentów aby przeprowadzone QSO były akceptowane do programu DXCC . W związku z tym należy wysłać zgłoszenie na adres do Bill NC1L o terminie swojej aktywności , miejscowości w załączniku należy załączyć zeskanowaną licencje polską , licencje iracką , oraz certyfikat z pieczęciami MND CS np : This is certify that Marek Michałowski participated in military operation - Iraqi Freedom from np: 01.07.2007 to 05.02.2008 , ponadto dobrze by było załączyć kilka zdjęć charakterystycznych dla bazy Diwaniyah . Pozdrawiam - Ryszard SP8HKT .
 
M0WQX
Ryśku nie przejmuj sie sprawa uznania mojej pracy z YI jest juz zatwierdzona przez NC1L.
Nie ma obaw. W razie watpliwości mam kopię emaila z DXCC zawierającego potwierdzenie, że uznano moją pracę do DXCC (tresć emaila do wzglądu).
 
http://www.pzk.lublin.pl
Przejdź do forum:
Wygenerowano w sekund: 0.18
17,148,354 unikalne wizyty