| Strona główna PZK |
| Logowanie |
| Historia |
| Ostatnio na forum |
Książka "Cisza w Ete...
PMR do hali przemysł...
Spotkania comiesięczne
Programowanie ANYTON...
@pump_upp - best cry...| Ostatnie artykuły |
11.3. Kluby LOK
11.2. Kluby Związku ...
11.1. Kluby Polskieg...
11. Wykaz klubów
10.2. Historia klubu...| Shoutbox |
09/10/2025 15:15
12/10/2024 15:43
22/12/2023 18:31
12/12/2023 11:29
18/11/2023 13:40| Aktualnie online |
Gości online: 2
Userów online: 0
Łącznie userów: 413
Najnowszy user: sp8iau
| Aktualny czas |
Czas GMT
| 1,5% na OPP |
| WSPIERAJĄ NAS |
| Finanse |
| Nasze zawody 2026 |
| Upload/Download |
Nowe Pliki
Proponowany por... |
Deklaracja czło... |
Wniosek o wydan... |
Wniosek o wydan... |
POrządek Obrad ... |
Najlepszych 5 plików
OCHRONA ODGROMO... |
[17878] |
PROJEKTY ANTEN |
[16733] |
| Reklama |
| Dział techniczny |
Epopeja przemienn...
Szerokopasmowa an...
antena balkonowa KF
Przydatne przy lu...
SDR-y, CW Skimmer...
Monitoring burzy ...
Moduł CTCSS dla SR7V
Modernizacja prze...
Antena ogrodowa G...
QRM-y na 80m czyl...| Prawo i ham radio |
| Nawigacja |
| Trzęsienie ziemi - 1988r - Spitak - Armenia |
Gdzie to było..
Armenia – obecnie EK a kiedyś UG6. Kraj leżący w Kaukazie Południowym, graniczący od północy z Gruzją, od południa z Iranem, od wschodu z Azerbejdżanem i od zachodu z Turcją. 90% kraju leży na wysokości ponad 1000 m npm, a najwyższym wzniesieniem jest wygasły wulkan Aragac o wysokości 4090 m npm. Armenia leży w aktywnej strefie sejsmicznej, ponieważ właśnie tu stykają się ze sobą płyta arabska i euroazjatycka.

7 grudnia 1988 godzina 11:41 – pierwszy wstrząs o sile 6,8 w skali Richtera, który trwał 40 sekund.
W trzy sekundy później nastąpił wstrząs wtórny o sile 5,8. Epicentrum znajdowało się w górach Niskiego Kaukazu czyli w terenie nie zaludnionym, ok. 40 km na północ od miasta Giumri (wtedy Leninakan). Ognisko trzęsienia było na głębokości prawie 10 kilometrów. Zasięg niszczący trzęsienia objął obszar rozciągający się w promieniu osiemdziesięciu kilometrów od epicentrum.

Skutki ...
W rejonie objętym kataklizmem zginęło 26 tys. osób, rannych zostało 15 tys osób, bez dachu nad głową zostało 517 tys. osób. W Spitaku nie ocalał ani jeden budynek, który był wyższy niż parterowy, zniszczona została cała infrastruktura techniczna miasta




Pomoc...
Rozmiar zniszczeń i przerażająca liczba ofiar, zmusiły władze Związku Radzieckiego do poproszenia o pomoc społeczność międzynarodową. Tego po prostu nie dało się zamieść pod dywan. W tym właśnie czasie, w te tragiczne grudniowe wydarzenia wplata się wątek lubelski. Wśród 76 ratowników, którzy mieli pomóc Armenii było trzech naszych Kolegów krótkofalowców – Adam Stachurski – SP8FNB, Zygmunt Żarnecki – SP8TDC i Jerzy Więckowski – SP8JRQ. Zadaniem ich było zapewnienie łączności pomiędzy grupami polskich ratowników.
Dysponowali profesjonalnymi urządzeniami, wiedzą i ogromnym doświadczeniem. Na czas trwania akcji, Adam SP8FNB otrzymał i to błyskawicznie zezwolenie na posługiwanie się znakiem SP8FNB/RG. Używając tego znaku i zabranego z Polski TS-a520 oraz dipolowych anten zapewnił łączność obozu w Spitaku z Polską. Tą właśnie drogą docierały, via SP8PLU, wiadomości na temat prac naszej ekipy ratowników, potrzeb sprzętowych i inne informacje mające czasem kluczowe znacznie dla bezpieczeństwa. To była jedyna forma kontaktu z Polską. Na czas pobytu ratowników w Spitaku, stacją SP8PLU i jej siedzibą dyrygował Jurek SP8JRQ. Prawie stamtąd nie wychodził a i inni członkowie Klubu z pełnym zrozumieniem pomagali Mu we wszystkich poczynaniach.
Dzięki codziennym skedom SP8FNB/RG z SP8PLU wiedzieliśmy co dzieje się w Spitaku, a relacje Adama wysłuchiwane były w absolutnej ciszy i skupieniu. Gdy Adam prosił o przekazanie wieści dla rodzin ratowników wtedy w ruch szły telefony służbowe i prywatne, gdy trzeba było przekazać wiadomości służbowe – tym zajmował się Jurek SP8JRQ. Czasem relacje Adama były tak pełne tragizmu, że niejednemu słuchającemu łzy kręciły się w oczach. Słuchali tego nie tylko operatorzy SP8PLU ale i inni Koledzy krótkofalowcy, którzy wręcz pilnowali aby częstotliwości skedów nikt nie zajmował i nie przeszkadzał w łącznościach.

Wielka szkoda, że tych spotkań eterowych nie mogliśmy zarejestrować – dziś jedynie ich strzępki tkwią w głowach „ludzi z tamtych lat”. Ja, w tak „mizerny” sposób chcę ocalić od zapomnienia tamten czas tragiczny i Naszych Kolegów, którzy w tym wszystkim brali udział. Jak i w jakich warunkach działali nasi ratownicy, po części obrazuje film nakręcony przez brygadiera Mariusza Wajdełka. Warto poświęcić kilkadziesiąt minut na jego obejrzenie
Armenia_Spitak_1988 przez DziadeczekAndre
| Komentarze |
| Dodaj komentarz |
| Oceny |
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Jako startowa
Dodaj do ulubionych








News
Art
dnia 17.09.2011 23:15