Strona główna PZK
Logowanie
Login

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ostatnio na forum
Ostatnie artykuły
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

SP8IZA
[off] 01/07/2021 08:24
Poszukujemy kogoś kto jest wstanie pomóc z przywróceniem świetności anteny GP3 od SP7GXP Antena stoi u naszego niepełnosprawnego kolegi Seweryna SQ8SEV w Borowej koło Dęblina. Kontakt sq8sev@wp.eu

sq7ai
[off] 28/02/2021 12:04
SP7CPT SK W dniu wczorajszym zmarł janowski nestor Józef Skrzypa SP7CPT. Msza żałobna w Janowie Lubelskim w kościele pw. Jana Chrzciciela dnia 2 marca 2021 o godzinie 13.

sp8mar
[off] 21/02/2021 11:47
Znowu niemiła wiadomość SQ5CJB SK Kolega z klubu sp5kjz -Łuków. Znany ze zjazdów w Woli Okrzejskiej, radioamator.Duży Ben.Cześć Jego pamięci

[A] sp8ab
[off] 20/08/2020 21:48
Jeszcze raz zapraszam na Walne Zebranie Członków OT20, 23 sierpnia w Tarle. Będą karty QSL

UY3WX
[off] 13/08/2020 08:36
Dzinki, Marianie,sp7moq za e-maile.

Archiwum
Aktualnie online
Gości online: 2

Userów online: 0

Łącznie userów: 374
Najnowszy user: sp8azl
Facebook Like

Nawigacja
Radiotelegrafia na pokładzie RMS "Titanic".

  

 

    Bezpieczeństwo miało zapewniać "Titanicowi" wprowadzenie jeszcze jednej innowacji: na pokładzie zainstalowa­no radiostację nadawczo-odbiorczą wyprodukowaną przez Marconi Company.

Jej obecność na statku - wraz z podziałem kadłuba na przedziały wodoszczelne - wzmacniała przekonanie o tym, że "Titanic" jest najbezpieczniejszym statkiem, jaki kiedy­kolwiek skonstruowano.

   Nowe urządzenia rozwiązywały odwieczny problem, jakim była izolacja statku po wypłynięciu na otwarte morze. Oznaczały kres niepokoju, który rodził się w sercach żeglarzy z chwilą, gdy zostawali sami, zawieszeni w bezkresie nieba i morza, zdani tylko na siebie, bez jakiejkolwiek możliwości kontaktowania się ze stałym lądem. Teraz, między statkiem a portami rozciągał się niewidzialny przewód. Sam Marconi w jednym ze swoich wystąpień powie­dział: "Ci, którzy odbywają długie podróże po morzu, nie są już odcięci od reszty świata. Ludzie interesu pozostają w kontakcie - za rozsądną cenę - ze swoimi biurami, czy to w Ameryce, czy w Europie.

 

     Pasażerowie i ich przyjaciele na lądzie mogą do siebie słać okolicznościowe depesze, na większości transatlantyków ukazuje się dziennik, w którym zamieszczane są najważniejsze informacje dnia. Jednak największą zasługą radiotelegrafii jest to, że dzięki niej statki będące w niebezpieczeństwie mogą bez trudu poinformować o swojej sytuacji jednostki znajdujące się w pobliżu lub stacje nabrzeżne". Konkurencja między kompania­mi żeglugowymi obejmowała także działania w zakresie reklamy tego nowego wynalazku, który znalazł największe zastosowanie właśnie na morzu. Stacja odbiorcza telegrafu Morse'a.

 

      Sygnały były rejestrowane na cienkim pasku papieru, który odwijał się w miarę odbierania kropek i kresek. Włoski wynalazca Guglielmo Marconi zrewolucjonizował systemy nadawania sygnałów na duże odległości. Dzięki jego wynalazkowi statki znajdujące się na otwartym morzu mogły pozostawać w kontakcie z radiostacjami na stałym lądzie. W pierwszym dziesięcioleciu XX wieku coraz więcej statków pasażerskich wyposażano w radiotelegraf.

 

     Jego zastosowanie poz­woliło przeprowadzić pierwsze w dziejach akcje ratunkowe. 19 stycznia 1901 roku z powodu gęstej mgły statek pocztowy "Princesse Clementine", należący do belgijskiej floty państwowej, osiadł na mieliźnie i jako pierwszy w historii wysłał w eter wez­wanie o pomoc. Sygnał został odebrany i inne jednostki pośpieszyły "Princesse Clementine" z pomocą. Statek został odnale­ziony i bezpiecznie odholowany do portu "Titanic" musiał oczywiście przodować także i w tej dziedzinie, dlatego na jego pokładzie zainstalowano najnowocześniejszą stację radiową o maksymalnym zasięgu.

 

 

Komentarze
10 #1 SP8BWR
dnia 30.09.2012 13:10
Znakomity tekst, sławiący emisję CW i ludzi, którzy się nią posługiwali. Marku, wielkie dzięki za przypomnienie tych tragicznych chwil i postaci bohaterskich "radiowców"
2 #2 sp8gsc
dnia 04.10.2012 12:11
Chciałbym dziś mieć możliwość używania ich anteny (na wysokosci 63 metrów nad ziemią czyli pokładem) albo raczej zwykłego dipola ne tej wysokości i mocy jaką dysponowali (5kW to sporo).
Ciekawe jak to działało na baterie - chyba długo na takiej mocy nie dało sie ponadawać.
Czy antena podwóje T to taka jak tutaj?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Wygenerowano w sekund: 0.19
17,130,776 unikalne wizyty