Poniższy tekst został napisany przez Zbigniewa Rybkę SP8HR. Otrzymałem go w formie rękopisu wraz z innymi materiałami archiwalnym Oddziału Lubelskiego PZK od Jurka Miśkiewicza SP8TK, z przeznaczeniem do publikacji w materiałach dotyczących krótkofalarstwa lubelskiego. Zachowano zawartość i pisownię materiału zgodną z rękopisem. Tekst nie nosi daty, prawdopodobnie został napisany około roku 1995. Z. Rybka SP8HR zmarł 13 sierpnia 2003 roku. (przyp. SP8TK, SP8HPW).
Obchodzimy jubileusz 70 lat krótkofalarstwa w Polsce oraz 65 lat założenia PZK. Nie wszyscy jednak wiedzą że obchodzimy również jubileusz 65-lecia lubelskiego krótkofalarstwa. Początek jego sięga przełomu lat 1929/30 w tym to czasie 14-letni uczeń szkoły średniej w Kraśniku - Zbigniew Rybka zbudował nadajnik, pracując pod znakiem SP3ZR. Dowiedziało się o tym kierownictwo szkoły i poleciło natychmiast nadajnik rozebrać ze zrozumiałych powodów; chcąc nadać pozory pracy legalnej tenże uczeń zapisał się w końcu 1930 roku do Warszawskiego Klubu Radionadawców, w skrócie PKRN i otrzymał znak nasłuchowy PL-423 jak pisał Frankowski SP1BG – sekretarz PKRN w liście do Zbigniewa Rybki. Przyznając znak nasłuchowy PL-423 zaznaczył, że jest to pierwszy krótkofalowiec województwa lubelskiego.
Następnie PL-423 tj. Zbigniew Rybka zaczął intensywną pracę nasłuchową na zbudowanym przez siebie odbiorniku bateryjnym - lampowym, wyłącznie stacji amatorskich telegraficznych, gdyż fonia nie była prawie stosowana, uzyskując doskonałe wyniki, szczególnie DX-owe. Sprawozdania umieszczone były w Krótkofalowcu Polskim Nr 4 z 1933 roku, wzbudzając powszechny podziw wśród ówczesnych krótkofalowców polskich. Lata następne to dalsza praca nasłuchowa i komunikaty obejmujące ją zamieszczone w dalszych numerach KP. Stopniowo powiększa swoje horyzonty techniczne i po złożeniu matury w 1935 roku wyjeżdża do Lwowa celem złożenia egzaminów na świadectwo uzdolnienia. Dodać należy, że w 1935 roku latem wyjeżdża na Harcerskie Zloty do Spały i zabiera ze sobą urządzenie krótkofalowe. Po powrocie dowiaduje się, że został przeniesiony z PKRN do Lwowskiego Klubu Krótkofalowców. Jest nadal jedynym krótkofalowcem na terenie woj. lubelskiego. Składa podanie o licencję nadawczą przeze LKK i w grudniu 1935 roku otrzymuje licencję i znak SP1KG. W tym czasie to była jedyna licencja nadawcza w woj. lubelskim. Wprawdzie istniej jeszcze znak SP1EG to jednak to był znak z odzysku po krótkofalowcu p. Setkowian ze Lwowa. Następnie znak ten używał Władysław Nestorowicz z Lublina na ul. Wieniawskiej. Ponieważ SP1KG pracował z Kraśnika i nie miał do dyspozycji prądu zmiennego, pracował na bateriach mocą 2W, uzyskując WAC i m. innymi pierwszą łączność dla Polski z VP1AA z Hondurasu Brytyjskiego (dzisiejsze Belize). W tym czasie SP1KG uzyskał kilkaset QSO DX-owych, których wykaz był zamieszczony w KP. W międzyczasie tj. po 1935 roku przybyło w Lublinie więcej krótkofalowców – nadawców, tak że powstała myśl zorganizowania własnego klubu. W tym celu w czerwcu 1939 roku zwołano zebranie organizacyjne w którym udział wzięli tylko nadawcy z Lublina i Kraśnika. W innych miastach woj. lubelskiego nadawców nie było. W wyniku wyborów prezesem został prof. Juszczakowski SP3CJ, wiceprzewodniczącym W. Nestorowicz SP1EG, sekretarzem W. Socha SP3AS. Zaś sprawy sportowe i techniczne powierzono kol. Z. Rybce SP1KG. Skarbnikiem został Tyddla SP2TA (lotnik).
Na tym kończy się okres przedwojenny. Chociaż warto dodać, że Zbigniew Rybka SP1KG w 1938 r. zorganizował pierwszy w Polsce zastęp harcerski – wyłącznie krótkofalarski, zaś w sierpniu 1939 roku uczestniczył jako instruktor w ogólnopolskim obozie dla krótkofalowców-harcerzy w Górkach Wielkich koło Skoczowa. Wybuch wojny zniweczył krótkofalarstwo na terenie woj. lubelskiego a posiadanie radia nawet najprostszego groziło karą śmierci. SP1KG w maju 1940 roku miał rewizję Gestapo a w czerwcu 1944 był aresztowany i jedynie szybka ofensywa letnia 1944 spowodowała, że niektórzy więźniowie uratowali się, w tym również kol. SP1KG. Po II wojnie światowej krótkofalarstwo w Polsce przez pierwsze lata nie istniało na terenie woj. lubelskiego. Dopiero w roku 1950 LPŻ (późn. LOK) objęła krótkofalarstwo swoją opieką i w 1954 roku powstała pierwsza stacja klubowa SP8KAF, mieszcząca się na ul. Zamojskiej w Lublinie. Początkowo jednak zabrakło doświadczenia, nie miała dobrych wyników. Wkrótce przeniosła się na ul. Chopina – róg ul. Okopowej a następnie do oficyny przy ul. Lipowej 3, gdzie już miała znaczące wyniki nawet DX-owe. W 1955 r pojawiły się w Lubinie pierwsze licencje, które otrzymali M. Bartnik – SP8CP, Edward Kawczyński SP8CK i Stanisław Rak SP8CR. Wszyscy oni, tj. z serii „C” już nie żyją. Cześć ich pamięci.
Parę lat później pojawiły się następujące licencje: SP8HR – Z. Rybka, SP8HT – T. Raczek, SP8HV – Ciesielczuk, SP8HU – T. Rokicki. Wyjaśnić należy, że SP8HT – obecnie SP7HT lider DX-owy polskich DX-manów. Szlify operatorskie zdobyli w Lublinie, będąc członkami lubelskiego oddziału PZK. Parę lat później , tj. w roku 1958 przybyło kilka nowych licencji serii „T” jak SP8TK, SP8TM, SP8TL i kilku innych. SP8TM - inż. Wolski zmarł niedawno i właściwie serię tę reprezentuje niezawodnie SP8TK. Od 1960 r. pojawiają się licencje 3 literowe, i na szczególne wyróżnienie zasługuje tu klub w Kraśniku Fabrycznym SP8KBM i wielu nadawców, spośród których do najbardziej wytrwałych należy SP8ARY. Stopniowo ilość klubów rośnie, przy czym na uwagę zasługują kluby w Białej Podlaskiej, Zamościu, Chełmie a nawet w Janowie Lubelskim. Dodać należy, ze wielu nadawców uzyskuje znakomite wyniki, jak np. Zbigniew Rybka SP8HR otrzymuje 1963 roku Top Honor CHC za posiadanie przynajmniej 200 dyplomów wyczynowych, co stawia go wśród czołówki nadawców europejskich, a także AACA za QSO z wszystkimi powiatami Alaski (Nr 1 w Europie i nr 31 na świecie), co wynika z pisma wydawcy dyplomu. SP8EMO ma czteropasmowy DXCC, inni koledzy zdobywają też znakomite wyniki w zawodach.
Opracował: Zbigniew Rybka SP8HR