Strona główna PZK
Logowanie
Login

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Historia
Ostatnio na forum
Ostatnie artykuły
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

SQ8MXR
[off] 09/10/2025 15:15
Zna ktoś serwis w Lublinie, który zestroiłby odbiornik SSB w Intek HR-5500?

SQ8HNB
[off] 12/10/2024 15:43
KTOŚ ma pomysł jak odblokować dostęp do PGA ROBOTA ??

sp8lxe
[off] 22/12/2023 18:31
W dniu 20.12 zmał kolega Bolesław SP8IAP, pogrzeb odbędzie się 27 grudnias

sq7ai
[off] 12/12/2023 11:29
W niedziele 10 grudnia zmarł kolega Wiesław SP7DJD/SP8DJD. Pogrzeb w środę. Msza o 14:30 w Sanktuarium.

sq7ai
[off] 18/11/2023 13:40
Wczoraj uruchomiliśmy w Klubie SP8PJL pogodynke. Stacja działa na 144.950MHz

Archiwum
Aktualnie online
Gości online: 1

Userów online: 0

Łącznie userów: 413
Najnowszy user: sp8iau
FACEBOOK

Nawigacja
9.2. Osoba zasłużona dla OW PZK w Lublinie: SP8SZ

Władysław Socha SP8SZ

Poniższy życiorys  Władysława Sochy, SP8SZ jest autorstwa Andrzeja Koby SP8BWR i pochodzi z jego strony internetowej obecnie nieczynnej (J. Kowalski, SP8HPW).


Władysław Socha,  SP8SZ urodził się 20 lica 1909 roku w Bystrzejowicach, z której to miejscowości wyszedł po ukończeniu szkoły powszechnej, aby podjąć naukę w Liceum im. Zamojskiego w Lublinie a następnie w  Szkole Techniczno- Przemysłowej  zlokalizowanej również Lublinie. Szkołę tę ukończył z wyróżnieniem w 1928 roku i natychmiast, jako bardzo dobry fachowiec znalazł pracę w Biurze Techniczno-Handlowym Inżynierów w Lublinie. W tej firmie pracował do 1934 roku, początkowo jako radiotechnik a w następnych latach jako kierownik Działu Radiowego. W roku 1930, czyli wtedy gdy był już szefem działu „radio”. Statecznym pracownikiem  i bardzo poważanym  człowiekiem, połknął bakcyla  radioamatorskiego i zaczął eksperymentować na  falach krótkich oraz na częstotliwości 56 MHz. Przez następnych 5 lat czyli do 1939 roku inż. Władysław Socha pracował w przemyśle lotniczym jako starszy kontroler lotniczy, początkowo w PZL-Warszawa, a następnie w Lubelskiej Wytwórni Samolotów.  Trzeba podkreślić, że w tamtych warunkach na pracę w  Zakładach Lotniczych mogli liczyć tylko specjaliści o najwyższych kwalifikacjach zawodowych oraz wykazujących się niezachwianym patriotyzmem. Mimo bardzo odpowiedzialnej pracy i związanych z nią licznych obowiązków, Pan Władysław znajdował czas na ukochane radioamatorstwo. Owocem tych głębokich zainteresowań była licencja nasłuchowa SPL-44, a później licencja nadawcy i znak SP3AS. Był bardzo aktywnym radiooperatorem, a jego umiłowaniem stała się praca telegrafią, której tajniki przekazywał młodszym kolegom. Jego społeczne działania, jak również fakt, że był jednym z pierwszych krótkofalowców Lubelszczyzny doprowadziły do tego, iż stał się  współorganizatorem i założycielem Lubelskiego Klubu Radionadawców, a fakt ten miał miejsce w roku 1938.

 

Praktycznie niczego nie wiemy o jego losach w latach 1939 – 1944, Możemy tylko domyślać się, że ze swoimi kwalifikacjami znalazł się w centrum uwagi władz Polski Podziemnej, a fakt ten zdaje się potwierdzać brak jakiejkolwiek informacji o tych latach w pisanych przez niego życiorysach.  W latach 1944 – 1950 pracował jako kierownik techniczny w Wytwórni Maszyn i Aparatów dla Przemysłu Spożywczego. Przez następne 10 lat, tzn. do roku 1960, Pan Władysław jest głównym doradcą technicznym w Instytucie Hematologii w Warszawie. W tym czasie otrzymuje 3 patenty za wynalazki oraz konstruuje pierwszą w kraju aparaturę do liofilizacji plazmy leczniczej. Zawodowe sukcesy nie odsuwają na plan dalszy Jego fascynacji krótkofalarstwem. To wszystko, co z tym pojęciem jest związane  - tkwi w nim bardzo głęboko. Niestety, uwarunkowania polityczne nie pozwalają na szybkie odzyskanie licencji i aktywną prace eterową. W końcu jego działania i zabiegi doprowadzaj do tego, że otrzymuje na nowo licencję i znak SP8SZ. Od 1961 roku Pan Władysław jest konsultantem do spraw  projektowania i budowy aparatury doświadczalnej w Zjednoczeniu Wytwórni Surowic i Szczepionek w Lublinie, a równocześnie jest przewodniczącym Komisji Egzaminacyjnej w Izbie Rzemieślniczej w Lublinie. Ukochaniem Pana Władysława, już jako SP8SZ, stała się praca DX-owa. W krótkim czasie staje się członkiem SP DX – Clubu a następnie zostaje wpisany na Listę Honorową, co jest równoznaczne ze swego rodzaju nobilitacją krótkofalarską.

 

Pan Władysław używał prostych anten dipolowych, do których doprowadzał pokaźną moc w.cz. Piszący te słowa miał możność obejrzeć z bliska legendarną aparaturę SP8SZ-ta. Szczególnie nadajnik o budowie panelowej, którego wysokość sięgała  2 metrów, którego wszystkie uchwyty i śruby lśniły chromem – budził niekłamany podziw. Podobno konstruktor tego cacka poświęcił na  jego budowę ogromną ilość czasu  a za pieniądze jakie weń  włożył w tamtych czasach można było kupić samochód marki „Syrena”.  Waga tego nadajniczka też była słuszna – bowiem przed ostateczna jego lokalizacją trzeba było dokonać obliczeń wytrzymałościowych stropów w mieszkaniu Pana Władysława. Władysław Socha SP8SZ zmarł 9 stycznia 1968 roku.

 

Opracował: Andrzej Koba SP8BWR

Wygenerowano w sekund: 0.06
18,931,362 unikalne wizyty