| Strona główna PZK |
| Logowanie |
| Historia |
| Ostatnio na forum |
Najnowsze tematy
Książka "Cisza w Ete...
PMR do hali przemysł...
Spotkania comiesięczne
Programowanie ANYTON...
@pump_upp - best cry...Najciekawsze tematy
Brak tematów na forum
| Ostatnie artykuły |
11.3. Kluby LOK
11.2. Kluby Związku ...
11.1. Kluby Polskieg...
11. Wykaz klubów
10.2. Historia klubu...| Shoutbox |
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.
09/10/2025 15:15Zna ktoś serwis w Lublinie, który zestroiłby odbiornik SSB w Intek HR-5500?
SQ8HNB
12/10/2024 15:43KTOŚ ma pomysł jak odblokować dostęp do PGA ROBOTA ??
22/12/2023 18:31W dniu 20.12 zmał kolega Bolesław SP8IAP, pogrzeb odbędzie się 27 grudnias
12/12/2023 11:29W niedziele 10 grudnia zmarł kolega Wiesław SP7DJD/SP8DJD. Pogrzeb w środę. Msza o 14:30 w Sanktuarium.
18/11/2023 13:40Wczoraj uruchomiliśmy w Klubie SP8PJL pogodynke. Stacja działa na 144.950MHz
| Aktualnie online |
Gości online: 1
Userów online: 0
Łącznie userów: 413
Najnowszy user: sp8iau
| Aktualny czas |
Czas GMT
| 1,5% na OPP |
| WSPIERAJĄ NAS |
| Finanse |
| Nasze zawody 2026 |
| Upload/Download |
Nowe Pliki
Proponowany por... |
Deklaracja czło... |
Wniosek o wydan... |
Wniosek o wydan... |
POrządek Obrad ... |
Najlepszych 5 plików
OCHRONA ODGROMO... |
[17878] |
PROJEKTY ANTEN |
[16733] |
| Reklama |
| Dział techniczny |
Epopeja przemienn...
Szerokopasmowa an...
antena balkonowa KF
Przydatne przy lu...
SDR-y, CW Skimmer...
Monitoring burzy ...
Moduł CTCSS dla SR7V
Modernizacja prze...
Antena ogrodowa G...
QRM-y na 80m czyl...| Prawo i ham radio |
| Nawigacja |
| Odgrzebane |
Odnalazłem ostatnio, parę listów od Prezesa Malkontenta, który pisywał przed laty do RAL-u w wydaniu radiowym. Ponieważ, treść cytowanego wydała mi się "ponad czasową" postanowiłem go opublikować, licząc po cichu na to, że Prezes Malkontent zechce swym piórem zasilać RAL w jego obecnej formie.
Andrzej SP8BWR
Treść listu:
„LEPSI” I „GORSI”
Za takich „lepszych” uważają się niektórzy koledzy z dumą obnoszący się z licencją pierwszej kategorii i z pewną dozą pogardy, często nie skrywanej, spoglądający na całą resztę tz. na tych którzy mają tylko „dwójkę” względnie są „SWL-ami”. Na czym ma polegać ta ich „lepszość” – bliżej niewiadomo, bowiem sami często nie potrafią tego zdefiniować ale z uporem pijanego twierdzą, że mają rację bo są „lepsi”. Biedni „gorsi” czyli posiadacze licencji II-kategorii z pokorą przyjmują inwektywy pod swoim adresem, nie odgryzają się i z pewnym bałwochwalstwem patrzą na poczynania „lepszych”. Czy „lepsi” stanowią monolit ? Otóż nie – bowiem wśród nich są „lepsi-lepsi” czyli ci z limitem mocy 750 W , ”lepsi-średni”- czyli ci którzy mają 250 W i „lepsi-gorsi” – czyli 50-cio watowcy. Uszczypliwości, które słyszy się, szczególnie na 80-tce, w gronie „lepszych” są wcale nie mniejsze a i antagonizmy podobne a czasem większe. W różnych środowiskach podział na „lepszych” i ”gorszych” jest mniej lub bardziej eksponowany, przy czym im bliżej centrum Polski tym wydaje się ostrzejszy. W bardzo, bardzo dawnych czasach było takie pojęcie które nazywało się kulturą osobistą a pewnymi wyznacznikami tego pojęcia były między innymi: skromność, życzliwość, umiar, takt i parę innych określeń, które dla „lepszych” są czystą abstrakcją. Osobiście znam kilku kolegów, którzy są w gronie „gorszych” bowiem natura tak ich skonstruowała, że nie są w stanie przyswoić sobie wymaganych na egzaminie temp telegraficznych. Czyli jest to w pewnym sensie jakaś ułomność. Znam kilku innych kolegów, którzy ulegli ciężkim wypadkom i również nie są w stanie sprostać wymogom egzaminacyjnym na „jedynkę” a tym samym zasilili grono „gorszych”. I w tym miejscu przypomnę „lepszym” iż wyszydzanie i wytykanie ułomności drugiego człowieka jest zaprzeczeniem kultury osobistej i nazywa się – chamstwem.
Ponieważ wszelkiego typu uogólnienia są nad wyraz niebezpieczne, przeto oświadczam, że odsetek „lepszych” jest na szczęście marginalny i nie wykazuje tendencji zwyżkowych. Pilnujmy się jednak, bowiem wpadnięcie w środowisko „lepszych” dokonuje się często w sposób powolny, niedostrzegalny i często nieodwracalny. Myślę, że w naszym środowisku „lepszych” nie ma a jeśli jednak są to siedzą w swoich skorupkach „lepszości” odgradzając się nimi od całej reszty, która wcale ale to wcale nie jest w niczym gorsza.
Od pewnego czasu, z prawdziwą przyjemnością słucham jednego z naszych kolegów, który jest znakomitym operatorem DX-owym, który ma w swoim dorobku kilkaset potwierdzonych krajów, który dysponuje doskonałym sprzętem i który za przysłowiową rączkę prowadzi innego młodego wiekiem i stażem kolegę, posiadającego licencję II-kategorii. Życzliwość Tego Pierwszego emanuje z każdego wypowiedzianego słowa i wszystko to co mówi nie nosi znamion mentorstwa, nie ma tu ani krzty wywyższania się. On po prostu nigdy nie zasili „lepszych” a Jego przyjaciel pewno w krótkim czasie stanie się posiadaczem licencji I-kategorii.
Przed wielu laty sam byłem prowadzony przez zawiłe ścieżki DX-owe przez kolegę, który miał potwierdzone prawie wszystkie kraje, który był i jest nadal w ścisłej czołówce polskich DX-manów – który nigdy nie okazał ani cienia niechęci dyletantowi, który nie dał mi odczuć że jest lepszym a przecież był lepszym i jest nim nadal ale bez ujmowanie tego słowa w cudzysłów. Całkiem niedawno inny kolega, znacznie młodszy lecz posiadający głęboką wiedzę o komputerach wprowadzał starego sklerotyka w ten zaczarowany świat i pomimo iż dręczony był i jest często nadal – dyletanckimi pytaniami i problemami nie wykazuje ani odrobiny zniecierpliwienia i ani na milimetr nie odchylił się w stronę „lepszych”. Innym przykładem osobowości o wysokiej kulturze osobistej i życzliwości dla młodych jest kolega z pasją i ogromnym zaangażowaniem oddający się problemowi szkolenia. Na przysłowiowej głowie staje byle tylko swoich słuchaczy doprowadzić do egzaminu. Jego wychowankowie zdali w 100 % i jak wiem w Jego obecności nie czują się wcale gorsi. Przykłady można mnożyć. Zdobycia takich właśnie przyjaciół, takich Kolegów pisanych przez duże K życzę wszystkim SWL i posiadaczom licencji II-kategorii. I pamiętajcie – w niczym ale to w niczym nie jesteście gorsi od innych.
Wasz Prezes Malkontent
Andrzej SP8BWR
Treść listu:
„LEPSI” I „GORSI”
Za takich „lepszych” uważają się niektórzy koledzy z dumą obnoszący się z licencją pierwszej kategorii i z pewną dozą pogardy, często nie skrywanej, spoglądający na całą resztę tz. na tych którzy mają tylko „dwójkę” względnie są „SWL-ami”. Na czym ma polegać ta ich „lepszość” – bliżej niewiadomo, bowiem sami często nie potrafią tego zdefiniować ale z uporem pijanego twierdzą, że mają rację bo są „lepsi”. Biedni „gorsi” czyli posiadacze licencji II-kategorii z pokorą przyjmują inwektywy pod swoim adresem, nie odgryzają się i z pewnym bałwochwalstwem patrzą na poczynania „lepszych”. Czy „lepsi” stanowią monolit ? Otóż nie – bowiem wśród nich są „lepsi-lepsi” czyli ci z limitem mocy 750 W , ”lepsi-średni”- czyli ci którzy mają 250 W i „lepsi-gorsi” – czyli 50-cio watowcy. Uszczypliwości, które słyszy się, szczególnie na 80-tce, w gronie „lepszych” są wcale nie mniejsze a i antagonizmy podobne a czasem większe. W różnych środowiskach podział na „lepszych” i ”gorszych” jest mniej lub bardziej eksponowany, przy czym im bliżej centrum Polski tym wydaje się ostrzejszy. W bardzo, bardzo dawnych czasach było takie pojęcie które nazywało się kulturą osobistą a pewnymi wyznacznikami tego pojęcia były między innymi: skromność, życzliwość, umiar, takt i parę innych określeń, które dla „lepszych” są czystą abstrakcją. Osobiście znam kilku kolegów, którzy są w gronie „gorszych” bowiem natura tak ich skonstruowała, że nie są w stanie przyswoić sobie wymaganych na egzaminie temp telegraficznych. Czyli jest to w pewnym sensie jakaś ułomność. Znam kilku innych kolegów, którzy ulegli ciężkim wypadkom i również nie są w stanie sprostać wymogom egzaminacyjnym na „jedynkę” a tym samym zasilili grono „gorszych”. I w tym miejscu przypomnę „lepszym” iż wyszydzanie i wytykanie ułomności drugiego człowieka jest zaprzeczeniem kultury osobistej i nazywa się – chamstwem.
Ponieważ wszelkiego typu uogólnienia są nad wyraz niebezpieczne, przeto oświadczam, że odsetek „lepszych” jest na szczęście marginalny i nie wykazuje tendencji zwyżkowych. Pilnujmy się jednak, bowiem wpadnięcie w środowisko „lepszych” dokonuje się często w sposób powolny, niedostrzegalny i często nieodwracalny. Myślę, że w naszym środowisku „lepszych” nie ma a jeśli jednak są to siedzą w swoich skorupkach „lepszości” odgradzając się nimi od całej reszty, która wcale ale to wcale nie jest w niczym gorsza.
Od pewnego czasu, z prawdziwą przyjemnością słucham jednego z naszych kolegów, który jest znakomitym operatorem DX-owym, który ma w swoim dorobku kilkaset potwierdzonych krajów, który dysponuje doskonałym sprzętem i który za przysłowiową rączkę prowadzi innego młodego wiekiem i stażem kolegę, posiadającego licencję II-kategorii. Życzliwość Tego Pierwszego emanuje z każdego wypowiedzianego słowa i wszystko to co mówi nie nosi znamion mentorstwa, nie ma tu ani krzty wywyższania się. On po prostu nigdy nie zasili „lepszych” a Jego przyjaciel pewno w krótkim czasie stanie się posiadaczem licencji I-kategorii.
Przed wielu laty sam byłem prowadzony przez zawiłe ścieżki DX-owe przez kolegę, który miał potwierdzone prawie wszystkie kraje, który był i jest nadal w ścisłej czołówce polskich DX-manów – który nigdy nie okazał ani cienia niechęci dyletantowi, który nie dał mi odczuć że jest lepszym a przecież był lepszym i jest nim nadal ale bez ujmowanie tego słowa w cudzysłów. Całkiem niedawno inny kolega, znacznie młodszy lecz posiadający głęboką wiedzę o komputerach wprowadzał starego sklerotyka w ten zaczarowany świat i pomimo iż dręczony był i jest często nadal – dyletanckimi pytaniami i problemami nie wykazuje ani odrobiny zniecierpliwienia i ani na milimetr nie odchylił się w stronę „lepszych”. Innym przykładem osobowości o wysokiej kulturze osobistej i życzliwości dla młodych jest kolega z pasją i ogromnym zaangażowaniem oddający się problemowi szkolenia. Na przysłowiowej głowie staje byle tylko swoich słuchaczy doprowadzić do egzaminu. Jego wychowankowie zdali w 100 % i jak wiem w Jego obecności nie czują się wcale gorsi. Przykłady można mnożyć. Zdobycia takich właśnie przyjaciół, takich Kolegów pisanych przez duże K życzę wszystkim SWL i posiadaczom licencji II-kategorii. I pamiętajcie – w niczym ale to w niczym nie jesteście gorsi od innych.
Wasz Prezes Malkontent
| Komentarze |
| Dodaj komentarz |
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
| Oceny |
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Jako startowa
Dodaj do ulubionych








News
Art
dnia 18.12.2008 20:33
dnia 18.12.2008 22:36
dnia 19.12.2008 06:55
dnia 23.12.2008 12:35